BLACKJACK KROK PO KROKU – Poradnik, część II

W zeszłym tygodniu opisywaliśmy dla Was reguły blackjacka, jednak mimo powierzchownej prostoty tej gry, nadal zostało nam do przybliżenia Wam wiele tajników tej gry. Jeśli chcecie przeczytać poprzedni artykuł, to zapraszamy tutaj. My będziemy kontynuować.

Mamy teraz kilka opcji:

  1. jeśli gracze już wygrali – los się uśmiechnął, udało się zdobyć blackjacka! As i walet, dama, król lub dziesiątka zagwarantowały wygraną i nikt jej nie odbierze. Suma 21 zamyka temat, nikt nie pogorszy lub nie polepszy sytuacji takiego gracza, bo trafił w dziesiątkę
  2. gracze przegrali – kto nie ryzykuje, szampana nie pije. Dobierano karty licząc, że uda się szczęśliwie zsumować karty i uzyskać zwycięską dwudziestkę jedynkę, albo chociaż zbliżyć się do niej na tyle, aby przebić innych graczy. Niestety, pech chciał, że przekroczono sumę 21 i trzeba pożegnać się ze swoim zakładem. Co by się dalej nie wydarzyło, z tej partii już nie wyciągną swoich pieniędzy i mogą pożegnać się z postawioną kwotą.  
  3. gracze nie chcą nowych kart – załóżmy, że gracz ma sumę 18. To dobry wynik i przy sprzyjających wiatrach może wystarczyć do wygrania partii. Pozostaje pytanie, jaki sekret skrywa zakryta karta, w której posiadaniu jest dealer…

Omówiliśmy różne scenariusze – teraz czas, żeby dealer odsłonił swoją zakrytą kartę. Jeśli ma  sumę 17 lub więcej, to ta liczba jest jego oficjalnym wynikiem. Miałeś blackjacka? I tak wygrałeś. Miałeś cokolwiek powyżej 17? Spokojnie, też wygrałeś. A może miałeś poniżej 16? Wtedy mamy scenariusz ŻŻ – Żegnajcie Żetony…

Co, jeśli dealer uzyskał sumę 16 lub mniej? Wtedy dobiera on kartę – jeżeli robiąc to przekroczy magiczny próg 21 i zaliczy bolesny bust, to każdy pozostały w grze gracz wygrywa dwukrotność swojego zakładu (oczywiście nie liczymy tych, którzy już rozbili bank mając blackjacka, oraz nieszczęśników, którzy wcześniej również przekroczyli 21).

Myślice, że to wszystko? POMYŁKA! Więcej o blackjacku już za tydzień.