Ciekawostki o blackjacku. Słyszałeś o nich?

Przez ostatnie dwa tygodnie z dość dokładnie umówiliśmy jak grać w blackjacka w kasynie, czy usadzenie przy stole ma znaczenie i generalnie jakie są zasady blackjacka. Dziś dla rozluźnienia przytoczymy kilka ciekawostek o tej fascynującej grze karcianej!

PRZEWAGA KASYNA TO MNIEJ NIŻ 1%

Blackjack to jedna z niewielu gier kasynowych, gdzie kasyno nie ma znacznej przewagi nad graczem (innym przykładem jest video poker). Tzw. house edge można zbić poniżej 1%, gdy bierzemy udział w grze z kilkoma taliami, rozsądnymi zasadami i standardem wypłaty 3/2 (np. 3 PLN za wygraną przy każdych obstawionych 2 PLN). Przewaga kasynowa w blackjacku może spaść nawet poniżej 0.3%, aczkolwiek standardem jest przedział 0.5%-1%.

TWOJE DECYZJE MAJĄ ZNACZENIE

Bądźmy szczerzy – w slotach jedyne decyzje, które są w gestii gracza, to wysokość zakładu i postanowienie o zakończeniu gry, na sam przebieg gry nie możemy wpłynąć. W ruletce to samo – obstawiamy żetony i czekamy gdzie wpadnie kulka rzucona przez krupiera. W blackjacku mamy możliwość obrania strategii. Widzimy jedną z kart krupiera, mamy przed sobą nasze dwie karty. To my decydujemy, czy dobrać kartę, czy poprzestać na tym, co mamy. Partia blackjacka nie rozegra się sama, musimy podejmować wybory, iść na całego lub pasować.

MATEMATYKA TO TWÓJ PRZYJACIEL

Liczenie kart w blackjacku to standard dla regularnych graczy. Po co? Żeby zmniejszyć ryzyko nierozsądnego zagrania, bo odrobina orientacji co się dzieje w talii to umożliwia. Przez dziesięciolecia gracze monitorowali które karty zostały już użyte, a które potencjalnie znajdują się w talii. Było to częstokroć instynktowne, ale zmiana nadeszła w 1962 roku wraz z publikacją książki „Beat the dealer”, napisanej przez matematyka Eda Thorpa. Krok po kroku wyjaśnił jak poprawnie liczyć karty, czym rozjuszył kasyna, które musiały nieźle się napocić, aby utrzymać bodaj minimalną przewagę nad graczem.